Sobota: Udało mi się wreszcie zrobić "niby" tort, chociaż wygląda to po prostu jak ciasto przełozone kremem, ale najważniejsze, że każdemu smakowało. Szkoda, że nie miałam polewy czekoladowej, na pewno lepiej by wyglądało.
Niedziela: Poprosiłam chłopaka, żeby po drodze do mnie kupił jakiś zmywacz do pazkonci. Chyba wiecie gdzie się wybrał ? ;) Zapach ciekawy, bo bez acetonu. Zobaczymy jak się sprawdzi.
Poniedziałek: Pani Listonoszka przyniosła mi znów paczkę od Bobovity...
... oraz poradnik "Bezpieczna praca za granicą". Można go zamówić TUTAJ . Jeśli nie jest Wam potrzebny, to nie zamawiajcie. Przychodzi e-mail z pytaniami, na które trzeba odpowiedzieć, jeżeli chcecie ten poradnik otrzymać.
Wtorek: Nareszcie przyszła do mnie długo oczekiwana paczka od CREDO PR KLIK. Nawiązałam z Nimi współpracę na początki lipca. Do testów odtrzymałam:
- piernik kętrzyński
- majonez kętrzyński
- musztarda kętrzyńska
- żel pod oczy ze świetlikiem i kolagenem
Na koniec i poprawę humoru (jeśli lubicie koty :P) pokażę Wam moje dwumiesięczne tygrysy :D Zawsze jeden śpi, a drugi pilnuje. Śpiący kociak ma tak twardy sen, że nawet nie czuje jak biorę go na ręce, bardzo ciężko go dobudzić... ;D